piątek, 30 grudnia 2016

Podsumowanie sezonu 2016

W tym poście postaram się opisać jak minął mi sezon wędkarski 2016. Był to rok bardzo przeciętny i niestety nie mogę pochwalić się zbyt wieloma okazami, a wynikało to z tego, że jednak nie miałem zbyt wielu okazji na dłuższe lub dalsze wypady wędkarskie. Skupiłem się na pobliskich wodach i raczej krótkich wyprawach wędkarskich. Sportowo rok wypadł zdecydowanie lepiej, bo zdecydowaną przewagą punktową zdobyłem Mistrzostwo Okręgu zielonogórskiego, wygrałem klasyfikację Grand Prix Okręgu i zdobyłem także mistrzostwo w moim klubie WKS Rapa Zielona Góra. Liczę, że w roku 2017 uda mi się poprawić wyniki i utrzymać się na obecnym poziomie jeżeli chodzi o wyniki na zawodach.
...
Styczeń 2016 - Rok rozpocząłem od prób przekonania się do łowienia pstrągów. Pierwszy wypad na "kropkowańce" zakończył się kompletnym fiaskiem, bo rzeka Pliszka zamarzła, a drugi późniejszy wypad na rzekę Bóbr w okolicach miejscowości Szprotawa przyniósł mi jednego pstrążka potokowego. Więcej już na pstrągi nie pojechałem. Po dłuższej przerwie od wędkarstwa przyszła pora, aby wyposażyć się w nowy sprzęt wędkarski. Na Allegro zamówiłem sobie wędkę Shimano Catana DX 2,7m do 11g oraz kołowrotek Ryobi Ecusima 4000. Na taki zestaw łowiłem cały rok i jestem bardzo zadowolony. W styczniu pojechałem kilka razy na lód i bardzo mile zaskoczyłem się potężnymi okoniami z tzw. Cegielni w Zielonej Górze. Jak przyszło ocieplenie ruszyłem do portu w m. Cigacice gdzie też wyjąłem kilka fajnych garbusów na paprochy oraz zaliczyłem przyłowy w postaci białorybu i małych sandaczyków. W sumie w tym miesiącu pojechałem nad wodę 5 razy i złowiłem w sumie: 1 szczupaczek, 58 okoni, 3 małe bolenie, 4 sandaczyki i 1 pstrąga potokowego. Wszystkim rybą zwróciłem wolność, a gatunki będące pod ochroną połasiły się na malutkie okoniowe paprochy, więc nie miałem żadnego wpływu na taki przyłów.
.

.
.
Luty 2016 - Ten miesiąc upłynął mi na biczowaniu portu małymi gumkami. Co dało efekt w postaci czasami fajnych okoni. Moimi ulubionymi przynętami na tej wodzie były dwuogonowe małe twisterki firmy Mann's tzw. "portki". Kolory motooil z brokatem oraz żółte okazały się najskuteczniejsze. Próbowałem zabrać się także za robienie woblerów, ale niestety nie udało się moich planów wcielić w życie,bo byłem bardzo zajęty sprawami osobistymi i zawodowymi. W lutym byłem na rybach tylko 3 razy i złowiłem w sumie 12 okoni i jednego sandaczyka. 
.
.
Marzec 2016 - Wysoka woda na odrze, zimno i cienki lód na większości zbiorników. Nic dziwnego, że prawie cały miesiąc spędziłem w domu na próbach strugania woblerów oraz tylko dwa razy pojechałem nad wodę z wędką. Te dwa wypady wędkarskie w marcu odbyły się oczywiście do portu w Cigacicach. Gdzie złowiłem tylko 4 okonie i 3 małe sandaczyki. Bardzo słaby miesiąc podczas, którego zrobiłem przegląd wśród pudełek spinningowych, bo czekałem niecierpliwie na rozpoczęcie właściwego sezonu wędkarskiego. Zdjęcia moich przynęt zamieściłem na tym blogu.
.
.
Kwiecień 2016 - Pierwsze drobne zakupy w sklepach wędkarskich oraz nieśmiałe wypady na odrę i jezioro w m. Lubięcin. Z racji tego, że bolenie, szczupaki i sandacze mają okres ochronny. To pozostały mi okonie i ewentualnie klenie oraz jazie, których w tym miesiącu i tak nie złowiłem. Był to miesiąc przygotowywania się do 1 maja czyli rozpoczęcia sezonu boleniowego i pierwszych zawodów spinningowych w moim okręgu. Wędkować w kwietniu pojechałem nad wodę 6 razy i złowiłem tylko 7 okoni oraz po jednym małym boleniu, szczupaku i sandaczyku, które wzięły na malutkie przynęty podczas uganiania się za okoniami. Ciekawostką było złowienie przeze mnie karpika na łowisku "dzika ochla" w Zielonej Górze.
.
.
Maj 2016 - Można łowić bolenie i szczupaki. Pierwszego maja wystartowałem w zawodach Puchar Ziemi Lubuskiej gdzie złowiłem fajnego prawie 70cm bolenia, który dał mi ostatecznie 6 miejsce. W klubie także odbyły się zawody, które tym razem wygrałem. W tym miesiącu bardzo sprawnie wychodziło mi łowienie boleni oraz mogę pochwalić się kilkoma fajnymi kleniami (powyżej 40cm). Na bolenie okazały się bardzo skuteczne woblery firmy "siek-m" oraz "hunter". Klenie łowiłem na wobler "horn" firmy Hunter. Na ryby pojechałem 7 razy (w tym 2 zawody), a złowiłem w sumie 9 boleni, 3 klenie, 5 okoni oraz jednego szczupaczka. 
.
.
Czerwiec 2016 - Sandaczowe nocki są tym co na prawdę lubię. Szkoda tylko, że nocami łowiłem głównie bolenie, a sandacze trafiały się sporadycznie. Po raz kolejny diabelnie skuteczne okazały się nocą woblery firmy Gloog model Nike, u których trzeba niestety podklejać stery, bo są licho fabrycznie przymocowane. Czerwiec dał mi pięknego 86cm sandacza, którego złowiłem nocą przy ujściu portu w m. Cigacice. Dodatkowo podczas kleniowego łowienia udało mi się wyholować sumka długości 85cm na żyłkę 0,14mm. W tym miesiącu na odrze w m. Radnica odbyły się drugie zawody okręgowe, na których uplasowałem się na 5 miejscu. Złowiłem wtedy jazia, okonia i bolenia. Zaliczyłem w tym miesiącu 8 wypadów wędkarskich (w tym 1 zawody), a złowiłem w sumie: 1 sum, 15 okoni, 4 bolenie, 4 sandacze, 1 jaź.
.
.
Lipiec 2016 - Bolenie i klenie gryzły średnio. W lipcu miałem w planach zapolować na sumy, ale niestety nie znalazłem na to czasu. Skupiłem się tradycyjnie na kleniach i boleniach. Wystartowałem na kolejnych zawodach zaliczanych do Grand Prix okręgu i Mistrzostw Okręgu. Złowiłem prawie 70cm bolenia i klenia, które dały mi 2 miejsce w zawodach. Umocniłem się dodatkowo na pozycji lidera w klasyfikacji GP i MO. Kilka spinningowych nocek nie przyniosło mi ciekawych ryb. Byłem na rybach 5 razy i złowiłem w sumie: 8 okoni, 1 szczupak, 1 sandacz, 4 bolenie i 4 klenie. 
.
.
Sierpień 2016 - Miesiąc boleni i zawodów wędkarskich "Puchar Wiceprezesa ds. sportu". Na zawodach spinningowych wyjąłem dwa bolenie, co dało mi 4 miejsce w zawodach i zwycięstwo w klasyfikacji o Mistrzostwo Okręgu. Prywatnie miałem czas tylko na krótkie wypady wędkarskie bez jakiś spektakularnych wyników. W sierpniu byłem 5 razy na rybach (w tym 1 zawody) z wynikiem: 10 okoni, 1 sandacz, 6 boleni.
.
.
Wrzesień 2016 - Początek jesieni i częstsze brania szczupaków oraz wygłodniałych boleni. Dwie ostatnie imprezy okręgowe przyniosły mi 14 miejsce w Krośnie Odrzańskim gdzie złowiłem bolka i 3 okonie oraz wysokie drugie miejsce w m. Brody gdzie złowiłem dwa szczupaki i okonia. Po zawodach "zakończenie sezonu" było jasne, że zwyciężyłem w klasyfikacji Grand Prix Okręgu. Zawody o Mistrzostwo Klubu też wygrałem. Na moim blogu są obszerne relacje z zawodów i moich wypraw wędkarskich, więc w tym poście nie będę zagłębiał się w szczegóły. We wrześniu byłem na rybach 8 razy (w tym 3 zawody) złowiłem w sumie: 53 okonie, 14 szczupaków, 7 boleni, 2 sandacze.
.
.
Październik 2016 - Wyjazd na 3 dniowe Mistrzostwa Polski w wędkarstwie spinningowym, które odbyły się na Zalewie Zegrzyńskim, na których zająłem odległe miejsce oraz zawody "Masters", na których odebrałem nagrody za zwycięstwo w Grand Prix. Prywatnie uganiałem się za sandaczami, których złowiłem kilka sztuk oraz jednego fajnego 78cm szczupaka. Bardzo mocno przekonałem się do gum "cannibal" firmy Savage Gear, a zwłaszcza koloru "green tiger". Na rybach byłem 11 razy (w tym 4 dni zawody), a złowiłem w sumie: 27 okoni, 3 sandacze, 3 szczupaki.
.
.
Listopad 2016r - Końcówka sezonu okupiona kilkoma sandaczami, bolkiem i przegraną walką z sumem. Chwiejna pogoda sprawiała, że łowienie nie było zbyt komfortowe, a wyniki raczej słabe. W połowie miesiąca zakończyłem łowienie tym, że przez własną nieuwagę ułamałem szczytówkę od wędki. Na ryby pojechałem 6 razy i złowiłem: 1 boleń, 1 szczupak, 4 sandacze. 
.
.
Grudzień 2016 - Z powodów osobistych i pogody zakończyłem sezon i pojechałem tylko raz na chwilę do portu w Cigacicach. Większość portu była zamarznięta, a ja nic nie złowiłem. Opłaciłem już kartę wędkarską na 2017r.
...............................................
PODSUMOWUJĄC:
W roku 2016 byłem na 67 wypadach wędkarskich, z których 12 to były starty w zawodach spinningowych. Prywatne wypady wędkarskie to głównie kilkugodzinne ucieczki nad wodę po lub przed pracą. Skupiłem się na pobliskich bardzo mocno przełowionych wodach. Wyniki podczas łowienia rekreacyjnego dają dużo do życzenia, a jeżeli chodzi o starty w zawodach. To nie mogę narzekać, bo Mistrzostwo Okręgu, zwycięstwo w Grand Prix Okręgu i Mistrzostwo w klubie. Złowiłem w ciągu roku w sumie (wszystkie ryby, niezależnie od wymiaru i okresu ochronnego): 
- okoń 199 szt
- karp 1 szt
- sum 1 szt
- jaź 1 szt
- boleń 35 szt
- sandacz 24 szt
- kleń 7 szt
- szczupak 32 szt
- pstrąg potokowy 1 szt

Ten rok był strasznie mizerny dla mnie i mam nadzieję, że za rok lepiej wypadnę ;)

1 komentarz:

  1. U mnie też klenie na odrze w tym roku słabo :(

    OdpowiedzUsuń