sobota, 4 sierpnia 2018

Małe sandacze na nocce...

Miałem szalony pomysł... i co ciekawe zrealizowałem go...
Mianowicie po całym pracowitym dniu pojechałem o 21,50h pociągiem do Nowej Soli, aby połowić nocą na opasce. Nad wodą byłem chwilę przed 23 godziną. Tradycyjnie łowiłem głównie na woblery firmy GLOOG model Nike długości 10cm. Już w pierwszych rzutach miałem branie, którego nie zaciąłem. Wobler prowadziłem super wolno pod nurt z częstymi kilkusekundowymi przystankami. Oczywiście łowiłem z plecionką, więc wszelkie nawet delikatne brania były doskonale widoczne. Z wielką wiarą w końcowy sukces, dokładnie obławiałem opaskę metr po metrze. To była noc małych sandaczy... miałem kilkanaście delikatnych brań, których nie szło po prostu skutecznie zaciąć. Za to dwa razy wstrzeliłem się idealnie co skutkowało wyholowaniem małych sandaczy. Łowiłem do 5 godziny, a dlaczego? Bo musiałem zapierniczać do pracy na dniówkę :) to był na prawdę ciężki dzień w pracy :) obecnie są takie upały, że tylko nocą idzie spinningować...
...
Stan wody (stacja Nowa Sól): 118cm
Temperatura wody: 25°C
Dn. 3/4.08.2018r

Sandacz - odra m. Nowa Sól


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz