niedziela, 13 maja 2018

Nowosolskie bolenie 2 szt

Dnia 8 maja 2018r pojechałem pociągiem do Nowej Soli. Zaznaczam, że to nie jest jakaś "tajna" cudowna woda, a po prostu mam tam blisko i jako kolejarz pojechałem pociągiem za darmo. Po przybyciu na dworzec, czekał mnie ponad godzinny spacer na główki w dół od portu. Zabrałem ze sobą sprzęt na dwa gatunki ryb: bolenie i klenie. Chwilę porzucałem za kleniami i zdecydowałem dać sobie spokój z tymi rybkami i zapolować na rapy, bo widziałem co jakiś czas jak żerują. Bardzo szybko złowiłem dwa bolenie na wobler mini bleak, a później żerowanie boleni ucichło, więc zacząłem kombinować z przynętami. Udało mi się sprowokować jednego sporego bolenia na wobler firmy JAZ, który niestety po chwilowym holu spadł. Łowiłem w sumie około 5 godzin i pierwszy raz na tych konkretnie główkach. Zapraszam na krótki filmik z tego dnia...
...

poniedziałek, 7 maja 2018

XIV Puchar Ziemi Lubuskiej 1.05.2018r - 25 miejsce - odra m. Cigacice

Jestem po pierwszych zawodach spinningowych w tym sezonie. Niestety ten start nie mogę zaliczyć do udanych. Po raz kolejny przekonałem się o tym, że muszę trochę poprawić swoją kondycję, bo znowu po sygnale startowym nie mogłem dogonić i utrzymać tempa zawodników gnających na fajne boleniowe ostrogi w dół od sekretariatu zawodów. Dlatego postanowiłem zająć jedną z wcześniejszych główek i spróbować jakiegoś klenika złowić, a później dopiero pójść na ów boleniowe miejscówki, które powinny się pozwalniać po 2-3 godzinach zawodów. Chwilę po rozpoczęciu zawodów... mam klenia takiego pod wymiar i "banana" na twarzy, bo takie rozpoczęcie dobrze rokowało. I tylko tyle. Miałem tam jeszcze kilka delikatnych skubnięć i bolenia, który tylko oprowadził wobka do brzegu. Później poszedłem w dół spory kawałek, aż znalazłem wolną ostrogę, na której złowiłem wymiarowego okonia, a później na samym końcu sektora znowu mały boleń tylko oprowadził mi woblerek pod same nogi. W mega skupieniu doczekałem się brania wymiarowego klenia, który był moją drugą i ostatnią wymiarową rybą na tej imprezie. Ostatnie dwie godziny zawodów spędziłem na przelewowym łowieniu kleni, które ewidentnie nie brały. Co ciekawe w ciągu siedmiu godzin zawodów, ani razu nie zaobserwowałem szarży bolenia na stada uklei krążące przy powierzchni. Moim zdaniem popełniłem wielki błąd, że skupiłem się na próbach łowienia kleni, zamiast zawzięcie machać za bolkami, którego złowienie gwarantowałoby mi wysoką lokatę. Zamiast liczyć na "małe punkty", powinienem postawić wszystko na jedną kartę... Ostatecznie zająłem dopiero 25 miejsce na 49 seniorów. Co ciekawe okonia i klenia złowiłem na "wyżebrany" od znajomego wobler DOTS.
...
Najlepsi seniorzy - XIV Puchar Ziemi Lubuskiej
Juniorzy - XIV Puchar Ziemi Lubuskiej




niedziela, 6 maja 2018

Szczupak 70cm i szczupaczki - 10szt z pontonu i 3 okonie

Drugie wodowanie mojego pontonu odbyło się nad jednym z jeziorek województwa Lubuskiego dnia 3.05.2018r. Byłem ze znajomym, który nieźle zareklamował mi to łowisko. Jako takie, że zawsze on połapie tam szczupaków. Ja oczywiście daleki byłem od jakiegoś "huraoptymizmu" i nie liczyłem na jakiś "szwedzki wynik". Woda bardzo płytka i mocno zarośnięta, więc uznałem, że najlepszą przynętą będzie obrotówka "zbój". Szybko złowiłem pierwszego i zarazem największego szczupaka długości około 70cm. Później dołowiłem w płytkiej zatoce jeszcze 9 szczupaczków, a przy okazji także 3 okonie. Wodę oceniam raczej "średnio" i jednak zdecydowanie wolę łowić w mojej ukochanej odrze, która potrafi mnie nawet po tylu latach, nadal zaskakiwać. Niestety w drodze powrotnej zaczął mi samochód nawalać, aby ostatecznie "rozkraczyć się" pod samym domem. Dlatego jak na razie odpuszczam rybki lub zdecyduję się pojechać gdzieś pociągiem nad wodę...
...

niedziela, 29 kwietnia 2018

Łowienie z pontonu - pierwszy raz

W końcu zwodowałem mój ponton na odrze. Na wstępie napiszę, że może wszystko fajnie wygląda na filmiku, ale musiałem na prawdę porządnie namordować się, aby samemu sprzęt rozłożyć i później wpakować z powrotem do bagażnika w aucie. Ciężka robota z tym pontonem i silnikiem. Łowiłem bardzo mało, a głównie bawiłem się. Pływałem w okolicach m. Pyrnik i Karczemka. Przypominam, że posiadam ponton 3m Kolibri dligth i silnik Yamaha 5KM. Na rybki nie liczyłem, a ślepy los obdarzył mnie dwoma pięknymi kleniami i ładnym okoniem oraz dwiema mikro kluskami. Jak szalone żerowały bolenie i następny wypad na ponton będzie ukierunkowany na połów tych właśnie ryb. Zapowiada się szalony sezon, bo będę mógł dobrać się do największych ryb co pływają w odrze... :)
Stan odry (stacja Cigacice): 174cm'
Temperatura wody: 17,9°C
...


sobota, 28 kwietnia 2018

Godzina nad wodą i klucha na smużaka

Po załatwieniu spraw osobistych wyskoczyłem na godzinkę nad odrę do Tarnawy i w pierwszych rzutach wyjąłem ładnego klenia na smużaka "paul_van_black". Obłowiłem tylko dwie ostrogi i wróciłem do domu.
Stan wody (stacja Cigacice): 181cm
Temperatura wody: 17,1°C
...

czwartek, 26 kwietnia 2018

Odra Tarnawa 5 kleni i 2 okonki

W kwietniu mam dużo czasu na rybki, więc intensywność wypadów wędkarskich może powalać co niektórych. Tym razem to zaatakowałem odrę w Tarnawie. Poszedłem w dół, aż do starorzecza Wielobłota. Pusto nad wodą, a na większości główek miałem jakieś branie. Prawdopodobnie kleniki wielkości wyrośniętej uklei brały i nie mogłem ich zaciąć. Złowiłem w sumie 5 kleni i dwa okonie.
Tradycyjnie zamieściłem na YT filmik z tego wypadu.
Stan Odry (stacja Cigacice): 185cm
Temperatura wody: 18°C
....

środa, 25 kwietnia 2018

Odra w dół od opaski w m. Nowa Sól

Trudne warunki do łowienia i całkiem nowy dla mnie odcinek odry. Najgorszy był ten porywisty wiatr, który potrafił czasami zawrócić przynętę w locie. Łowiłem głównie na wobler DOTS zamówiony kiedyś na stronie Corona Fishing i muszę przyznać, że znowu okazał się skuteczny. O poranku miałem od groma brań drobnych kleników, będąc bez szans na prawidłowe zacięcie ryby. Za to jak wziął okoń to zawsze lądował na brzegu. Wybrałem się na klenie i złowiłem aż 9 okoni i tylko 4 kluski. Jestem pewny, że przy bardziej sprzyjających warunkach pogodowych, wyniki na tych ostrogach powinny być o niebo lepsze. Dlatego planuję tam wrócić latem...

Stan wody (stacja Cigacice):184cm
Temperatura wody: 17,9°C
...

wtorek, 24 kwietnia 2018

Odra ruszyła... klenie i bolenie

Dnia 22 kwietnia pojechałem z prezesem mojego klubu spinningowego nad odrę niedaleko miejscowości Tarnawa, a następnie sam w okolicę przeprawy promowej m. Przewóz. Letnia pogoda w kwietniu, więc planowałem zapolować na klenie. Bardzo dużo życia zaobserwowałem w wodzie. Klenie tarły się mega widowiskowo na ostrogach na drugim brzegu, a bolenie dość regularnie żerowały na większości główek. Dodatkowo widziałem wiele razy olbrzymie klenie, które majestatycznie przepływały przez przelew lub "stały" na nim i szykowały się prawdopodobnie do tarła. Te największe klenie niestety odprowadzały tylko woblerki i nie chciały uderzyć. Za to udało mi się przechytrzyć 6 mniejszych kleni oraz 5 niedużych boleni z 5 okonkami, a wszystko na kleniowe woblerki i mini obrotówki. Jest też ciemniejsza strona tego dnia... straciłem na samym początku bolenia z obrotówką, bo miałem niewyregulowany hamulec, a później zaciąłem olbrzymią Rapę, którą podholowałem do brzegu i straciłem także z przynętą, podczas podbierania...  Trzeba puścić te dwie sytuacje w niepamięć i łowić dalej...

Stan wody (stacja Cigacice): 13godz - 182cm
Temperatura wody: 18,5°C
...

niedziela, 15 kwietnia 2018

Boleń od 1maja... Martwy przepis - wyniki ankiety

No to przyszła wiosna i zaczęło się... Jak co roku boleniowe przyłowy ruszyły na całego. Gdybym siedział tylko przed kompem to może i bym nawet w większość tych bzdur o "przyłowach" uwierzył. Rybki łowię od dawna i dlatego przerabiałem także wiosenne bolenie, które łowiłem za czasów dzieciństwa w kwietniu i marcu - podczas okresu ochronnego. Z tych wypadów wiem, że złowienie bolenia w tych miesiącach jest zazwyczaj BANALNIE PROSTE do tego stopnia, że wśród wielu odrzańskich spinningistów krąży powiedzenie, że w tym czasie "bierze nawet na łyżkę", a chwalenie się tymi rybami wywołuje lekki uśmiech. U mnie nad odrą obowiązuje zakaz łowienia Rap do 1 maja co wywołało z kolei - w mojej ocenie - wzrost patologicznych internetowych zachowań. Mowa o chwaleniu się tzw."przyłowami" czyli zjawiskiem występującym tak często, że trafniejsze byłoby określenie "wiosenne eldorado boleniowe". Rzesza spinningistów ruszyła nad Odrę i Bóbr, aby zapolować na bolenie, a z chęci zdobycia chwilowej sławy w necie zostali zmuszeni do pisania bajek o boleniach rzucających się jak wściekłe na malutkie kleniowe woblerki, a nawet okoniowe gumki. Przyznaję, że takie historie zdarzają się, ale bądźmy poważni i nie wierzmy za każdym razem w "przyłów":) Ja tam nie szpieguje nikogo nad wodą, a potwierdzić moją tezę postanowiłem poprzez ankietę z dość przewrotnym pytaniem... wynik daje mocno do myślenia :) Ludzie nawet nie uważają, że kłusownictwem jest łowienie w okresie ochronnym... 36% :) a jak pracowałem w sklepie wędkarskim to jakoś dziwnie dużo boleniowych wabików sprzedawało się w marcu i kwietniu :) nie zamierzam krytykować tych co łowią z premedytacją bolenie w okresie ochronnym, a skrytykować durny regulamin, który tak rzadko jest przestrzegany... jednocześnie sam nie jestem już taki pewien, że wytrzymam jednak do 1maja z rozpoczęciem sezonu boleniowego... moim zdaniem gorsze jest chwalenie się przypadkowymi boleniami łowionymi w okresie ochronnym niż łowienie i wypuszczanie ich "bez rozgłosu" lub zamieszczanie filmów i zdjęć z takich połowów, już po okresie ochronnym ;) Niestety co roku jest mniej bolenia w odrze i to głównie my wędkarze powinniśmy bić się w pierś z tego powodu :(
...

sobota, 14 kwietnia 2018

Wypad pstrągowy nad Kwisę m. Rudawica i Lipień na spinning

Pierwszy raz w życiu pojechałem nad rzekę Kwisa nieopodal miejscowości Rudawica. Mój anonimowy informator mówił o dobrych pstrągowych miejscówkach. Już po chwili łowienia spadł mi fajny potokowiec przy brzegu, a chwile później złowiłem małego pstrąga. Jak to bywa na nowej wodzie... więcej chodziłem niż wędkowałem, bo chciałem jak najlepiej poznać rzekę. Poszedłem spory kawał w górę i muszę przyznać, że miejscówki bajkowe. Muszę tam wrócić kiedyś. Miałem jeszcze kilka spudłowanych brań prawdopodobnie małych pstrągów i wyjąłem pięknego lipienia, który był dla mnie nie lada sensacją, bo pierwszy raz w życiu widziałem tą rybę na własne oczy. Co ciekawe znajomi, którzy łowią tam "od zawsze" nigdy nie złowili tam lipienia, a mi udało się przyfarcić już na pierwszym wypadzie... Jednak piątek trzynastego nie musi być pechowy :)
...

czwartek, 12 kwietnia 2018

Filmik dla początkujących - woblery boleniowe, które warto mieć

Łowię ryby od dziecka, a od kiedy zacząłem spinningować głównym moim celem na odrze stały się bolenie. Przerzuciłem ponad kilkadziesiąt różnych ponoć rewelacyjnych przynęt boleniowych i obecnie mam kilka modeli, które udowodniły swoją skuteczność... zapraszam na film
...

wtorek, 10 kwietnia 2018

Bóbr - Stary Raduszec #2

Wróciłem nad Bóbr, ale tym razem łowienie rozpocząłem około godziny 13. W ciągu 4 godzin obłowiłem okolice mostu kolejowego i tzw. "progów", a doczekałem się tylko jednego brania klenia, który skusił się na wobler "horn" od firmy "hunter". Planuję w kwietniu jeszcze raz pojechać na tą wodę i dać jej "ostatnią szansę" w tym sezonie. Muszę jeszcze wspomnieć, że łowiłem wspólnie z bratem, który także nastawił się na klenio-jazie z takim rezultatem, że nie złowił żadnego klenia ani jazia, ale za to wyholował 3 piękne bolenie, które pokusiły się na malutkie woblerki...
...
Bóbr Stary Raduszec - 10.04.2018r

niedziela, 8 kwietnia 2018

Bóbr - Stary Raduszec.

Dzisiejszym celem wyprawy wędkarskiej był duży jaź, a łowiskiem rzeka Bóbr na wysokości miejscowości Stary Raduszec. Z kolegą łowiłem głównie w okolicach mostu kolejowego i muszę przyznać, że z samego rana wielokrotnie widzieliśmy spławy sporych jazi, których nie szło skusić do brania. Piękne ryby były niewzruszone na nasze starania. Ponad cztery godziny nad wodą i mam tylko dwa niewykorzystane delikatne brania na woblerek horn firmy "hunter" oraz jedną rybkę, która po krótkim holu spada mi z haka prawie pod samymi nogami. Im słońce było wyżej na niebie, tym ślady aktywności ryb były coraz bardziej sporadyczne, aby całkowicie zniknąć. Bodajże drugi, albo trzeci raz w życiu byłem nad tym łowiskiem i dlatego gorycz dzisiejszej porażki postaram się przełknąć i wrócić tam jeszcze nie raz ze spinningiem. Jak widać nie należę do tego grona spinningistów, którym zawsze biorą kolosalne ryby i potrafię na tym blogu pisać także o swoich niepowodzeniach wędkarskich... Ryby nie brały, a woda na prawdę piękna :)
Stan wody: 268cm
...
Most kolejowy na Bobrze w m. Stary Raduszec


Bóbr - Stary Raduszec

piątek, 6 kwietnia 2018

Stara odra w Pomorsku i "prosiaczek" na portki...

Jak nie mam pomysłu gdzie jechać na rybki, to zazwyczaj jadę gdzie bliżej i droga dobra. Tym razem padło na starorzecze w okolicach miejscowości Pomorsko. Woda strasznie marna i nie marzyłem nawet o jakiś dobrych wynikach. Zadowoliłbym się złowieniem chociaż dwóch malutkich okonków. Woda wydawała się martwa, że nie zaobserwowałem nawet "oczkowania" drobnicy przy powierzchni. Za to presji wędkarskiej brak, bo spotkałem tam tylko jednego wędkarza. Co ja się nakombinowałem z prowadzeniem przynęty, a wynik mizerny... muszę przyznać się szczerze, że nie miałem żadnego brania okonia :( za to udało mi się zaciąć ładnego lina, który zrekompensował mi brak garbusów na kiju. Czasem są takie dni, gdy od zejścia z wody o kiju dzieli wykorzystanie tego tylko jednego, jedynego brania. Mi tym razem się udało i ręka po raz kolejny "śmierdziała rybą" :) odliczam już dni do końca okresu ochronnego dla bolenia... wtedy dopiero zacznie się prawdziwe łowienie :) obecnie to tylko takie wypady "trenningowe" i dla zabicia nudy :)

Stan wody (stacja Cigacice): 235cm
Temperatura wody: 9,1°C
...

środa, 4 kwietnia 2018

Zawody wędkarskie 2018r - w tych planuję wystartować

Witam!!!!
Poniżej zamieszczam terminarz zawodów spinningowych oraz spotkań wędkarskich, w których będę brał udział w tym sezonie wędkarskim (o ile sprawy zawodowe i prywatne pozwolą). Zeszły rok był dla mnie bardzo pechowy i cholernie męczący. W tym po prostu musi być lepiej, albo pora na zmianę hobby (żart)...

...
Zawody spinningowe zaliczane do Grand Prix

Okręgu PZW Zielona Góra
  1. Zawody spinningowe "Puchar Ziemi Lubuskiej" - I tura
    Data: 01 maja 2018r
    Miejsce zawodów: rz. Odra m. Cigacice
    Organizator: WKS Kleń Sulechów 
  2. Zawody spinningowe "Puchar Odry" - I tura
    Data: 17 czerwiec 2018r
    Miejsce zawodów: rz. Odra m. Nowa Sól
    Organizator: OKS Zielona Góra
    Zawody zaliczane do indywidualnych spinningowych Mistrzostw Okręgu
  3.  Zawody spinningowe "Puchar Lata" - I tura
    Data: 22 lipca 2018r
    Miejsce zawodów: rz. Odra m. Cigacice
    Organizator: WKS Kleń Sulechów
    Zawody zaliczane do indywidualnych spinningowych Mistrzostw Okręgu
  4. Zawody spinningowe "Puchar Wiceprezesa Z.O. ds. sportu" - I tura
    Data: 01 lipca 2018r
    Miejsce zawodów: rz. Odra m. Połęcko
    Organizator: OKS Zielona Góra
    Zawody zaliczane do indywidualnych spinningowych Mistrzostw Okręgu 
  5. Zawody spinningowe "Zakończenie sezonu" - I tura
    Data: 23 września 2018r
    Miejsce zawodów: rz. Odra m. Brody Sulechowskie
    Organizator: OKS Zielona Góra 
  6. Zawody spinningowe "MASTERS" - I tura
    Data: 07 października 2018r
    Miejsce zawodów: rz. Odra m. Krosno Odrzańskie
    Organizator: OKS Zielona Góra
    Do zawodów kwalifikuje się pierwszych 20 zawodników z klasyfikacji Grand Prix Okręgu 2018. 
 ...

Zawody i imprezy połączone z wędkowaniem
WKS Rapa Zielona Góra

  1. Zawody spinningowe WKS RAPA Zielona Góra
    (spotkanie nad wodą połączone z wędkowaniem w przypadku braku odpowiedniej ilości sędziów)
    Data: 27 maj 2018r
    Miejsce imprezy: rz. Odra m. Głuchów 
  2. Zawody spinningowe WKS RAPA Zielona Góra
    (spotkanie nad wodą połączone z wędkowaniem w przypadku braku odpowiedniej ilości sędziów)
    Data: 08 lipca 2018r
    Miejsce imprezy: rz. Odra m. Pomorsko (koło mostu kolejowego)
  3. Spotkanie nad wodą połączone z wędkowaniem WKS RAPA Zielona Góra
    Data: 28/29 lipiec 2018r
    Miejsce imprezy: rz. Odra m. Tarnawa
  4. Spinningowe Mistrzostwa WKS RAPA Zielona Góra
    Data: 05 sierpień 2018r.
    Miejsce imprezy: rz. Odra m. Przewóz
  5. Zawody spinningowe WKS RAPA Zielona Góra
    (spotkanie nad wodą połączone z wędkowaniem w przypadku braku odpowiedniej ilości sędziów)
    Data: 26 sierpień 2018r
    Miejsce imprezy: rz. Odra m. Brody Sulechowskie
    ....
    Czytelników mojego bloga oraz widzów z kanału na YT, którzy należą do mojego okręgu PZW, zachęcam do startu w zawodach okręgowych... może ktoś tak samo uzależni się jak ja :)


poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Rozpoczęcie sezonu 2018 - port w Nowej Soli - małe bolenie, kleń, okoń i sandacz

Nocna zmiana w pracy, a po niej...
Wypad spinningowy do portu w miejscowości Nowa Sól. Było prima aprilis i dlatego pewnie kilku znajomych nie wierzyło w moje łowienie tego dnia. Chodziło głównie o paskudną pogodę, która niewielu by skusiła do opuszczenia ciepłego domu i wyruszenia nad wodę. Temperatura około 3°C i porywisty mroźny wiatr. Ja jednak nie dałem się zniechęcić i zamiast iść na pociąg i wracać do domciu, poszedłem połowić do portu. Od razu rzuciło mi się w oczy żerowanie jakiś ryb przy powierzchni. Doświadczenie wędkarskie podpowiadało mi, że żerują klenie lub małe bolenie. Dwa kontrolne rzuty na paprocha za okoniem i zabrałem się za ryby zdradzające swoją obecność na tafli wody. Założyłem swojego killera na takie sytuacje, czyli srebrną obrotówkę firmy Lukris model MINI rozm. 1. Chwila łowienia i mam już pierwsze branie i małego bolenia na brzegu. Szybko zwróciłem rybce wolność, a po kolejnym rzucie mam kolejnego małego bolenia na kiju... Te malutkie rapy żerowały jak szalone, więc pomimo złowienia nawet małego klenia postanowiłem jednak schować obrotówkę do pudełka, aby nie bawić się w "kłusola" łowiąc nie dość, że niewymiarowe to jeszcze mające okres ochronny ryby. Trochę pokombinowałem bez efektu z łowieniem na wobler kleniowy i zabrałem się za dżigowanie paprochem. Dwuogonowy twister (portki) kolor moto-oil z czerwonym brokatem to mój pewniak na okonie. Został uzbrojony w główkę 4g na haku nr 4. To moje "okoniowanie" przyniosło mi tylko jednego wyholowanego okonka i sandaczyka. Oczywiście miałem kilka niewykorzystanych brań i rybek spadających z haka. Porywy wiatru były coraz mocniejsze, a ja coraz bardziej przemarznięty. Wytrzymałem nad wodą 2,5 godziny, a w tym czasie złowiłem 7 boleni, okonia, sandacza i klenia...

Stan wody (stacja Nowa Sól): 209cm
Temperatura wody: 5,7°C

sobota, 31 marca 2018

Plan zrealizowany i nareszcie więcej czasu na rybki...

Osoby śledzące wpisy na moim blogu wiedzą dlaczego przez ostatnie miesiące nie pojawiały się prawie żadne relacje z wypraw wędkarskich, a nowym czytelnikom opiszę to w wielkim skrócie...
Postanowiłem, że kupię ponton i silnik spalinowy. Dlatego poszedłem do dodatkowej pracy w Biedronce. Praca prawie na dwa etaty oraz moja cukrzyca bardzo skutecznie uniemożliwiły mi wyjazdy na rybki. Kupiłem oczywiście ponton i silnik, a z Biedronki zwolniłem się kilka dni temu. Obecnie muszę zmagać się tylko z ów choróbskiem wykańczającym powoli mój organizm oraz z pracą na cały etat w jednej firmie... No i połączyć to z życiem rodzinnym, w którym wychowuję niepełnosprawną córkę.
Pomimo tego wszystkiego nie zrezygnuję z wędkarstwa i już dzisiaj zabrałem się za porządki w szafce z moimi wędkarskimi gratami :) jak na razie to na dobrą sprawę musiałbym tylko żyłki powymieniać i mogę śmiało ruszyć nad wodę :) teraz jest dla mnie jako spinningisty najcięższy okres, bo w kwietniu bardzo dobrze żerują bolenie, które niestety mają okres ochronny...
...a oczywiście 99% moich znajomych (realnych nie z neta) nie zwraca na to uwagi i jak co roku będą mnie gnębili doniesieniami o rewelacyjnych wynikach i pięknych rapach, które złowili i oczywiście wypuścili z powrotem do wody (tyle dobrego).
Ja też nie gwarantuję, że wytrzymam do 1maja. Jestem szalenie spragniony prawdziwego rzecznego spinningowania. Na pewno będę starał się nie ulec pokusie i pozostać przy wyprawach spinningowych za gatunkami, które można w kwietniu legalnie łowić. Najprawdopodobniej będą to okonki i może jakiś wypad na pstrągi... Tradycyjnie będę na moim blogu relacjonował zarówno porażki jak i drobne zwycięstwa nad wodą ;)
Druga kwestia to pierwsze wodowanie pontonu i testy na odrze. Oby tylko wszystko poszło OK i zarówno silnik nie nawalił mi gdzieś na środku odry i ponton sprawdził się :)
...
P. S. Życzę wszystkim wesołych świąt :)

niedziela, 18 marca 2018

XIV Puchar Ziemi Lubuskiej 1 maja 2018 - zaproszenie na zawody spinningowe

Chciałbym serdecznie zaprosić czytelników mojego bloga na zawody spinningowe Puchar Ziemi Lubuskiej, które odbędą się 1maja 2018r nad Odrą nieopodal m. Cigacice w woj. Lubuskim. Zawody są zaliczane do Grand Prix okręgu zielonogórskiego. Tradycyjnie o wysokich lokatach będą prawdopodobnie decydowały głównie bolenie i pojedyncze szczupaki. Warto przyjechać i spróbować swoich sił w uczciwej rywalizacji nad naszą piękną Odrą. Szczegółowe informacje są zamieszczone na stronie www okręgu.
http://www.pzw.org.pl/zozgora/
Zapraszam...
...

wtorek, 13 marca 2018

Nowoczesne wędkarstwo, a rzeźnia po rybomani w Sosnowcu 2018r

Od samego początku istnienia tego bloga. Piszę co jakiś czas o moich przemyśleniach i poglądach dotyczących wędkarstwa. Najbardziej wkurzającą dla mnie kwestią jest tzw. "fanatyzm C&R", który łączy się z absurdalnym szpanem u wielu pseudo-celebrytów wędkarstwa. Jednak nie o tym chcę napisać... a o największych targach wędkarskich Rybomania. Na to wydarzenie ściągały tłumy z całego kraju, a po targach jeszcze przez wiele tygodni internet był zalewane relacjami i zdjęciami. Niewątpliwie jedną z największych atrakcji było akwarium z rybami. Na tle ów akwarium robiły sobie selfie znane osoby z środowiska wędkarskiego, które oczywiście propagują zasadę "złów i wypuść". Wiadomo trzeba się pokazać... W mojej ocenie najważniejsze są "lajki" i popularność, a jakieś C&R oraz etyka wędkarska to tylko przykrywka. Tym razem jednak było inaczej, bo w internecie zawrzało po ukazaniu się filmiku z dość brutalnego zabijania rybek z akwarium, które zostały potraktowane ewidentnie jak rzeczy, a nie żywe i czujące istoty. Pewnie tak dzieje się od dawna, a dopiero teraz ta sprawa została nagłośniona. Fanatycy ogarnięci chorobą C&R potrafią bez skrupułów hejtować każdego kto zabierze do zjedzenia legalnie złowioną rybkę, a sami lansują się na tle ryb, które zostały uwiezione w akwarium dla ich uciechy i bezsensownie zabite po wykonaniu swojego "zadania". Rzygać mi się chce jak sobie o tym pomyślę... Rybomania miała pokazywać jak wygląda i ma wyglądać współczesne nowoczesne wędkarstwo, w którym rybę należy traktować jak "kumpla", a nie pożywienie. No i Ku*wa udało się!!! Wychodzi na to, że w nowoczesnym wędkarstwie chodzi o jak najczęstsze pokazywanie się w sieci oraz robienie z siebie jakiegoś "anioła miłosierdzia", który w życiu nie skrzywdzi żadnej rybki, a każdą po złowieniu wypuszcza z powrotem do wody w tzw. "dobrej kondycji". Mnie cholernie bawi, że jak widać na filmiku... RYBA NA SAMYM KOŃCU I TAK KOŃCZY POD NOŻEM :) No i właśnie dlatego nigdy nie będę "nowoczesnym" wędkarzem :) hehe teraz "celebryci" oczywiście będą przez jakiś czas potępiali ten incydent... ach ta Rybomania Sosnowiec 2018 :)
p.s. filmik nie jest moją własnością, a został tylko udostępniony przeze mnie z serwisu youtube.com, na którym jest ogólnodostępny dla każdego.
...

niedziela, 4 marca 2018

Drugi wypad na lód i chyba cegielnie odpuszczam sobie...

W niedzielę lepiej omijać zbiornik Cegielnia w Zielonej Górze, bo takie tłumy na lodzie, że aż głupio stać z wędką przy przeręblu. Bardzo wielu turystów, młodzieży, a nawet łyżwiarzy, który robili masę hałasu. Wywierciłem bardzo dużo przerębli i z żalem stwierdzam, że albo jestem tak słabym wędkarzem, albo wybitnie nie brały, bo złowiłem tylko dwa malutkie okonki. Nie byłem sam z wędką i z tego co widziałem nikt nic nie złowił. Z prognozy długoterminowej wynika, że wielkimi krokami zbliża się wiosna, więc chyba był to drugi i ostatni mój wypad na lód. No i dobrze, bo muszę przetestować ponton i silnik nad odrą :)
...

 

środa, 28 lutego 2018

Pierwszy wypad na lód - 4 mini okonie i szczupaczek

Co tu dużo rozpisywać się...
Mróz i wiatr, a ja 28 lutego na lodzie. Zbiornik tzw. "cegielnia" niedaleko Zielonej Góry. Nie po to kupowałem świder, aby go nie użyć chociaż kilka razy. Grubość pokrywy lodowej około 10cm, więc w miarę "bezpiecznie". Łowisko bardzo zagadkowe, na którym w mojej ocenie są szanse na olbrzymiego okonia. Tego dnia najwyraźniej nie żerowały, bo na błystkę podlodową złowiłem tylko 4 bardzo malutkie okonki i szczupaczka, który na szczęście nie przetarł żyłki. Na lodzie był jeszcze jeden wędkarz z tak jak ja mizernymi wynikami. Pierwszy wypad na lód w tym sezonie i liiipa... może uda mi się jeszcze raz połowić na błystkę zanim przyjdzie wiosna...
...



wtorek, 20 lutego 2018

Silnik zaburtowy Yamaha 5 KM krótka stopa 2T model 5CMH - dzisiejszy zakup do pontonu

W zeszły piątek znalazłem na internecie ogłoszenie, w którym był wystawiony silnik, a dzisiaj pojechałem go obejrzeć. Jestem z natury osobą podejmującą szybko decyzję, więc po krótkich oględzinach i próbnym odpaleniu... Kupiłem silnik zaburtowy firmy Yamaha o mocy 5KM, model 5CMH, rok produkcji 1999, 2-suw. Powinien być idealnym dopełnieniem do mojego pontonu długości 3m, którym planuje pływać po odrze. Było bardzo duże ryzyko, że jak teraz nie zdecyduję się, to ktoś inny go kupi, bo cena atrakcyjna (2000zł) i dobry stan. Dodatkowo sprzedawca wzbudził we mnie zaufanie i na prawdę nie czułem, aby chciał mnie w jakiś sposób oszukać. Nie mogę doczekać się wiosny :)
Taki ponton mam do kompletu - https://spinningowy-zagdak.blogspot.com/2017/12/ponton-kolibri-3m-dlight-poowa-planu.html
Już te największe klenie, bolenie, sandacze, brzany i sumy nie będą miały gdzie ukryć się przede mną :) 

....




 

wtorek, 13 lutego 2018

Przesyłka od firmy Team Oleix - woblery mini bleak

Wczoraj odebrałem zamówione woblery boleniowe firmy Oleix - model "mini bleak". Jest to moje odkrycie sezonu 2017. W zeszłym roku były bezapelacyjnie najskuteczniejsze. Dały mi sporo boleni i to także tych piekielnie trudnych do złowienia, które żerowały w upalne letnie dni. W mojej ocenie warte są swojej dość wysokiej ceny. Wydałem 40zł za sztukę (kupiłem dwa woblerki), a boleniówki bardzo rzadko rwie się. Jednego na pewno zmodyfikuję, bo założę na kotwiczki ołowiany drut, który zwiększy jego "lotność" oraz ustabilizuję pracę. Teraz tylko czekam na 1 maja, bo nie zamierzam łowić "przypadkowych" boleni w kwietniu, czyli w okresie ochronnym :)
...
Mini bleak - team oleix
Woblery boleniowe - oleix- mini bleak

sobota, 27 stycznia 2018

Spinningowi wariaci??? Moje przemyślenia...

Karta opłacona, dużo pracy w dwóch firmach i mało czasu, aby jechać nad wodę. To i tak dla kilku "czubków" chyba było za dużo... Na stronie internetowej mojego okręgu PZW każdy może znaleźć wykaz wód "pstrągowych" i są tam wymienione m.in. takie rzeczki jak Pliszka i Brzeźniczanka, nad które w tym roku pojechałem i nic nie złowiłem. Tradycyjnie zabrałem ze sobą kamerę, którą może i holu ryb nie nagrałem, ale i tak postanowiłem zamieścić krótki filmik na blogu z mojego "spaceru" nad tajną (hehe) rzeczką pstrągową i nie ukrywać jej nazwy. Okazało się, że utrzymywanie w pseudo-tajemnicy nazwy wody, w której są pstrągi jest niemal obowiązkiem i niepisanym prawem. Od kilku znajomych dowiedziałem się, że jest grupka "obrońców Pliszki", którzy mocno wkurzyli się na mnie o nie przestrzeganie tego "prawa". Tradycyjnie te ludziki zakrywają się tym, że chcą aby jak najmniej osób wiedziało o tej wodzie, bo: kłusownicy, mięsiarze zaczną jeździć tam z wszystkim zakątków województwa lub nawet kraju. Ich paranoja jest na tyle rozwinięta, że nawet skłaniam się do stwierdzenia, że oni w to wierzą. Moim zdaniem prawda jest całkiem inna, bo raczej zakrywają się tylko swoim interesem, aby mięć wodę do łowienia z jak najmniejszą konkurencją i tyle. Najlepiej aby łowili tam sami tylko znajomi, a reszta wędkarzy nie zrzeszonych w tym "podziemnym wędkarskim kręgu" nie próbowała nawet pomyśleć o wypadzie tam na ryby lub (broń Boże) nie poinformowała kogoś, że tam są ryby z kropkami i dają się złowić. Albo Ja jestem jakiś niepoczytalny, bo nie widzę niczego złego w jawnym łowieniu (próbie złowienia) pstrąga i zrelacjonowaniu takiego wypadu wędkarskie, albo osoby, które uważają to za coś karygodnego? Obecnie mam cholernie mało czasu na ryby i od groma problemów osobistych, więc nie wiem nawet kiedy uda mi się znów pojechać na ryby. Dlatego nie zamierzam przejmować się kilkoma skrajnymi fanatykami wędkarstwa, którzy chyba już dawno stracili rozum i szukają problemów tam gdzie ich nie ma. Nie jestem jakąś znaną "mordą" w internetowym świecie wędkarskim i dlatego powinni zostawić mnie w spokoju i nie pierdolić na mnie za plecami, że ponoć "palę im miejscówki"! Jak znajdę trochę czasu i uda mi się wyskoczyć nad wodę... To nie zamierzam jak jakiś oszołom ukrywać miejsca gdzie lub na co łowię. Nie bądźmy dziećmi... Wierzę, że jakby udało się mi połowić tych pstrągów i wrzucić nagranie do sieci.... To żaden wariat nie zacznie starać się mnie obrażać :)  wymyślać różnych teorii w swojej główce o "paleniu miejscówek" lub tym, że kłusownicy zaczną się tam zjeżdżać... SPRÓBUJCIE żyć w myśl zasady, że "mojej ryby nikt nie złowi" :)
Pozdrawiam
p.s. może okazać się, że już ani razu nie pojadę na pstrągi

piątek, 26 stycznia 2018

Ciekawe zarybienia w okręgu PZW Zielona Góra - jedziemy na pstrągi nad Odrę :)

Miałem już nie pisać o tym cyrku, który dzieje się w moim okręgu PZW. Niestety popisali się po raz kolejny i na oficjalnej stronie zamieścili informację na temat zarybień.... No i wyszło, że zarybili Odrę (środkową)... PSTRĄGIEM POTOKOWYM :) Nie jestem żadnym ichtiologiem, ale moim zdaniem to skrajna głupota. Co ciekawe wszyscy moi znajomi zgadzają się z tym, a co niektórzy starają się chyba wyprzeć tą informację, bo jest tak niewiarygodna, że nie może być prawdziwa :) Cholera ja już byłem za pstrągiem (bez wyniku) na takich rzeczkach jak Pliszka i Brzeźniczanka, a trzeba było chyba pojechać np. nad Odrę koło mostu w Cigacicach (buehehe). Zastanawia mnie jakimi kryteriami kierował się ichtiolog, który wyraził na to zgodę? A może po prostu nie chciało się im jechać z tymi pstrągami nad jakąś rzeczkę odpowiednią dla nich, a woleli wypuścić je gdzie bliżej? Pewnie nigdy prawdy nie dowiemy się...
...
Zarybienia 2017 - pzw Zielona Góra

czwartek, 25 stycznia 2018

Obrotówki "zbój" fajna sprawa na okonie i szczupaki

Błystki obrotowe, które potocznie są nazywane "zbój". To kolejna przynęta warta uwagi i posiadania. Na filmach w sezonie 2017 pokazałem, że są skuteczne na okonie i szczupaki. Łowię głównie na Odrze, a idealnym miejscem do obławiania tą przynętą są klatki z prawie stojącą wodą i głębokością do 1 metra. Ta obrotówka podczas pracy tworzy fantazyjne refleksy świetlne, które w połączeniu z czerwonym chwostem bardzo prowokują do ataku szczupaki i okonie. Łowienie nimi to banał, bo cała filozofia polega na wolnym równomiernym prowadzeniu w taki sposób, aby na wędce wyczuwać pracę wabika. Co ciekawe... jesienią złowiłem na nie, także niewielkie bolenie. Na obrotówki łowię bardzo rzadko, ale "zbóje" mam zawsze przy sobie jak jadę nad odrę na szczupaki. Szczerze polecam moim czytelnikom do przetestowania. Na szczupaki używam rozmiaru 2 i 3, a czasem nr 4. Najskuteczniejsze kolory skrzydełka to: srebro, miedź i czerwień.
...
Obrotówki zbój - na szczupaki i okonie

środa, 24 stycznia 2018

Rzeka pstrągowa Brzeźniczanka 24.01.2018r - bez brania

Dzisiaj przez około godzinę szlajałem się z wędką wzdłuż rzeczki Brzeźniczanka. Tak sobie rzucałem za pstrągiem i nic nie złowiłem. Dobrze mi taki spacer zrobił na duchu i jakoś nie przejmuję się tym, że drugie łowienie w tym roku i nadal bez rybki na brzegu. Stan wody lekko podwyższony, a kolor dość mętny. Nie to co wiosną zeszłego roku, że była przejrzysta jak kryształ. Tak z kilometr przeszedłem w dół strumienia i wróciłem do auta. Mogłem nad wodą zostać o wiele dłużej, ale jakoś nie miałem ochoty.... Nałowiłem się świeżego powietrza w płuca i to mi jak na razie wystarczy :)
...

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Pierwsze łowienie w 2018r - rzeka pstrągowa Pliszka m. Kosobudki

Coraz trudniej usiedzieć w domu, więc korzystając z dnia wolnego pojechałem nad rzeczkę Pliszka w miejscowości Kosobudki. Celem wyprawy były oczywiście pstrągi, które ponoć żyją w tej wodzie. Muszę wspomnieć o tym, że pierwszy raz w życiu pojechałem w to miejsce i skupiłem się głównie na rozpoznaniu wody niż na dokładnym obławianiu potencjalnych stanowisk ryb. Pliszka ma niewątpliwie olbrzymie walory przyrodnicze i nic dziwnego, że wielu turystów przyjeżdża w te rejony. Z perspektywy wędkarza też wypada nie najgorzej. Przeszedłem raptem kilometr w dół od mostku w miejscowości Kosobudki, a udało mi się sprowokować do brania dwa pstrągi. Pierwszy wziął zaraz w dół od mostku i od razu spadł z kija, a drugi powyżej bobrowej tamy zrobił tylko "świecę" w momencie brania. Prawdopodobnie nie doszedłem do najlepszych miejscówek, które moim zdaniem mogą znajdować się daleko w dole rzeki. Przy następnej wyprawie pójdę o wiele dalej z wędką, aby przekonać się co tam pływa. Teren był bardzo grząski i musiałem ostrożnie stawiać każdy krok, aby nie wpaść w bagno. I tak kilka razy noga ugrzęzła mi tak głęboko, że ciężko było wydostać się. Radzę nie jeździć tam na ryby samemu, bo wiosną i latem może przydać się pomocna dłoń kolegi w razie wdepnięcia w bagno, które prawdopodobnie mogłoby pochłonąć nieostrożnego wędkarza. Może i żadnej rybki nie złowiłem do zdjęcia, ale nie zamierzam skreślać tej wody i następnym razem będzie na pewno lepiej...


wtorek, 16 stycznia 2018

Opłacilem kartę wędkarską na sezon 2018 - najgorzej wydane pieniądze w ciągu roku.

No i ponad 200zł poszło się... I po co? Za co tak właściwie zapłaciłem?
Po dość zabawnym epizodzie z prezesem okręgu zielonogórskiego panem kamińskim (celowo z małej litery) i tym czego dowiedziałem się, o naszym okręgu z m.in. profilu na Facebook "pzw zielona góra - uczciwe wybory" https://www.facebook.com/PZW-Zielona-G%C3%B3ra-Uczciwe-Wybory-1308811579168555/ (o większości rzeczy wiedziałem, ale nie miałem żadnych dowodów "czarno na białym"). Na wszelki wypadek skopiowałem po części tamten profil na swojego bloga, aby nie zaginął gdzieś bezpowrotnie w czeluściach internetu https://spinningowy-zagdak.blogspot.com/2017/06/okreg-pzw-zielona-gora-moje.html Mogę sobie teraz pogratulować, że wydałem swoje ciężko zarobione pieniądze, aby w okręgu mogli bawić się na całego... Czuję się trochę jak skończony kretyn, który "zapłacił, bo wszyscy płacą" lub "bo trzeba".
Kto wie może przysłużyłem się trochę firmie syna prezesa, która ponoć wygrywała nieraz "przetargi" w okręgu, a może część moich pieniędzy pójdzie na jakieś kwiatki, które postawią sobie w siedzibie okręgu, a kto wie może i jakiś lepszy alkohol zakupiony będzie jakby był jakiś zjazd lub delegacja? Tylko ta myśl mnie pociesza, że ktoś na pewno będzie wiedział jak dobrze wydać pieniądze wędkarzy, którzy zrobili lub dopiero zrobią opłaty za kolejny sezon, aby "mieć święty spokój" tak jak ja zrobiłem :) Ważne, że znaczki mam :)
Kocham swój okręg PZW Zielona Góra i podziwiam wszelkie osoby z nim związane :) Tak 3mać ;) p.s. jakby znowu rozpłynęły się wam miliony złotych... To nie przejmujcie się, bo w rodzinie różne historie zdarzają się ;) a wędkarze i tak zapłacą, więc kaska będzie ;)
....
opłaty pzw zielona góra